ta-paula blog

Twój nowy blog

cygańskie rytmy

Brak komentarzy

Czasem zdarza się wjebać w jednokierunkową drogę pod prąd… chciałoby się tak pod prąd ale nie da się. Chcąc nie chcąc zawracam i jadę jak wszyscy- utartą ścieżką. Nie tym razem. Na pocieszenie- cygańskie rytmy wieczorem. 

Wiosna

Brak komentarzy

Wiosna płacze a ja razem z nią

Motylem byłam motylem będę… A teraz? teraz żyję w zawieszeniu.

prośba

1 komentarz

Proszę o modlitwę jak o deszcz. Niech spadnie i oczyści, zmyje co niedobre, odrodzi na nowo. Na dobre.
Niech nic już nie będzie a tylko początek. Boli, że coś już minęło ale tak musi być. A może w początku zawrze się to co już było? Nadzieja.

„Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz”

I w Krakowie spadł deszcz:)

Majkel

Brak komentarzy

To będzie notka bardzo na czasie. Tuż po śmierci króla jest to temat numer jeden. Do tej pory niezauważany, a przynajmniej nie w takim stopniu jak teraz, niedoceniany i często potępiany. Nagle świat się ocknął. Zaczął płakać, tęsknić, gloryfikować. Słuchać, kupować płyty. Muszę przyznać, że ja też. I nie ma co tego negować, mówić „nie zauważaliście go za życia, a teraz jak umarł to nagle go kochacie” wyzywać się od pseudofanów, laików itd. Bardzo dobrze, że tak się dzieje bo Michael Jackson był wielkim człowiekiem i wspaniałym artystą. Był NIEPOWTARZALNY. Jego wygląd sposób ubierania się sposób poruszania się na scenie. Dobrze, że znowu jest na ustach wszystkich, szkoda tylko, że z takiego powodu.

Znałam Michaela od dziecka (któż nie znał). Inspirował mnie. Ta jego biała skóra, mroczne teledyski, dziwna muzyka, taniec… Chciałam wiedzieć co mu siedzi w głowie. Znajomość jego utworów ograniczała się do słynnego Billy Jean i innych słyszanych czasem w radiu kawałków. Teraz znów sięgnęłam po jego muzykę, wsłuchałam się, obejrzałam kilka wywiadów i filmów dokumentalnych o nim. Cenię go jeszcze bardziej, teraz także jako człowieka, a nie tylko jako artystę. Zobaczyłam, że wcale nie był takim dziwakiem jak mi się kiedyś wydawalo, bynajmniej nie większym od każdego z nas, był jedynie mocno zagubiony i zakompleksiony. I chyba właśnie dlatego mnie tak pociągał, może wyczuwałam w nim podświadomie bratnią duszę?

I wcale nie uważam, że wykorzystywał dzieci. To okropna manipulacja i chęć zarobienia na nim pieniędzy. Nie powinno było się tak stać, ale się stało- okrucieństwo ludzi i żądza pieniądza nie zna granic. Osądzi go Bóg i mam nadzieję, że znajdzie dla niego miejsce u siebie.

„Jakie to dziwne

tak bolało

nie chciało się żyć

a teraz takie nieważne

niemądre

jak nic”

(oczywiście Twardowski)

wiersz

Brak komentarzy

Przyszedł do mnie wiersz
nie zauważyłam
zajęta
tyle jeszcze rzeczy jest do zrobienia
a wszystkie ważne

pociągnął mnie za rękaw
zakwiczał
książką mu dałam  po głowie
zniknął, uciekł

to codzienność zabiła we mnie wiersz

Naładowana myślami. W świecie muzyki, wierszy, słów dziwnych i zadumanych. Tam, gdzie to co niewyrażalne staje się prawie namacalne. Ale to cały czas jednak jest fikcja oderwana od rzeczywistości. Jestem tu ale nadal obok- jako obserwator a nie twórca.  Jestem, ale jakby mnie nie było.

Czy to właśnie jest ból istnienia?

rzeczywistość- jakie to wielkie słowo. za wielkie jak na mnie

pytanie

1 komentarz

to co najgorsze już za mną. czemu więc czasem mi smutno?

why?

2 komentarzy

Dlaczego znowu to robię? Dlaczego to wciąż wraca jak bumerang?:( Dlaczego ranię sama siebie tak bardzo, niszczę siebie, swoją duszę i ciało? Wiem, że robię źle a jednak nie mogę przestać?

Brak kontroli nad samym sobą potwornie boli… Nie mogę sobie zaufać, nie mogę się pokochać. Jakże więc w tej sytuacji mam ufać innym ludziom? Wiem, że nie poradzę sobie z tym sama, a mimo to uparcie sama w tym tkwię i nie chcę pozwolić sobie pomóc. Wmawiam sobie, że wszystko jest ok., chociaż nie jest. Czy kiedyś to się zmieni?:( :(

 

Ból fizyczny i ból psychiczny- oba naraz, chcę to już skończyć. A żeby to skończyć musiałabym się stać kimś innym. How on the hell, how? :(


  • RSS